ďťż
e-papieros



viceroy - Wed Oct 14, 2009 1:11 pm
Ktoś z waż używa e-papierosa, ja sobie taki zestaw zakupiłem bo po pobycie w szpitalu zacząłem palić, chodź wcześniej nie paliłem a szpitalu wszyscy jarali, nie wiedziałem czemu ale jak zapaliłem to od razu poczułem, że to uczucie otępienia związane z pernazynom się osłabia i że w ogóle lepiej się myśli. I tak zostałem przy tym nałogu ale skoro mam już palić to wole truć się samom nikotyną.

i jeszcze petycja przeciwko zakazowi e-petka jak by ktoś chciał poprzeć http://www.petycje.pl/4420





Bardo - Wed Oct 14, 2009 4:42 pm
Przymierzam się do niego, bo moim zdaniem to rewelacja. Para wodna i nikotyna, koniec z wdychaniem połowy tablicy Mendelejewa i smrodem.
Na razie są zakazane tylko w paru krajach na całym świecie a z tego, co czytałem chyba w żadnym europejskim.



moi - Wed Oct 14, 2009 6:58 pm
A powiedzcie, jaki sens ma zmiana uzależnienia - z papierosa nikotynowego na e-papierosa - skoro stopień uzależnienia jest nadal ten sam? I skoro człowiek działa w ten sam, ograniczony przez nałóg, sposób?
Moim zdaniem, warto dążyć do radykalnego rozstania się z papierosem, a nie zmieniać jedynie "przedmiot pożądania"
Zaczęłam palić bardzo wcześnie: w pierwszej klasie liceum. W sumie paliłam ok. 15 lat. Cały czas powtarzałam, że lubię palić, że nie palę dużo (raptem 10-13 papierosów dziennie), że w każdej chwili mogę przestać. Az przyszedł ten feralny rok, kiedy okazało się, że odpalam już papierosa od papierosa, że budzę się w nocy, żeby zapalić, po dwa, trzy razy, że zrobię wszystko, żeby zapalić, nawet w miejscach, gdzie nie wolno, złamię każdy zakaz, itd.
Pierwsza próba była porażką, al e zaraz po niej podjęłam drugą, która była sukcesem. Bez żadnych gum, cudów, po prostu postanowiłam nie palić i byłam konsekwentna w tej decyzji.
Nie pale do dziś. To już siódmy rok
Jeśli mnie się udało rzucić palenie, to każdemu się uda. Byłam naprawdę bardzo silnie uzależniona.

Pozdrawiam.m.



viceroy - Wed Oct 14, 2009 7:16 pm

A powiedzcie, jaki sens ma zmiana uzależnienia - z papierosa nikotynowego na e-papierosa - skoro stopień uzależnienia jest nadal ten sam? I skoro człowiek działa w ten sam, ograniczony przez nałóg, sposób?
Moim zdaniem, warto dążyć do radykalnego rozstania się z papierosem, a nie zmieniać jedynie "przedmiot pożądania"
Zaczęłam palić bardzo wcześnie: w pierwszej klasie liceum. W sumie paliłam ok. 15 lat. Cały czas powtarzałam, że lubię palić, że nie palę dużo (raptem 10-13 papierosów dziennie), że w każdej chwili mogę przestać. Az przyszedł ten feralny rok, kiedy okazało się, że odpalam już papierosa od papierosa, że budzę się w nocy, żeby zapalić, po dwa, trzy razy, że zrobię wszystko, żeby zapalić, nawet w miejscach, gdzie nie wolno, złamię każdy zakaz, itd.
Pierwsza próba była porażką, al e zaraz po niej podjęłam drugą, która była sukcesem. Bez żadnych gum, cudów, po prostu postanowiłam nie palić i byłam konsekwentna w tej decyzji.
Nie pale do dziś. To już siódmy rok
Jeśli mnie się udało rzucić palenie, to każdemu się uda. Byłam naprawdę bardzo silnie uzależniona.

Pozdrawiam.m.

Masz całkowitą racje ale ja nie chce z tym walczyć bo to mi pomaga, ale chce to robić w sposób który w najmniejszym stopniu pozostawia uszczerbek na moim zdrowiu, a chcą mi to zabronić, palenie to zło powiem to każdemu kto nie miał papierosa w ustach nie rób tego ale to jest tak, że czasem lepiej wybrać mniejsze zło a nie tkwić po uszy w szambie i się uśmiechać.





moi - Thu Oct 15, 2009 8:05 am


Masz całkowitą racje ale ja nie chce z tym walczyć bo to mi pomaga, ale chce to robić w sposób który w najmniejszym stopniu pozostawia uszczerbek na moim zdrowiu, a chcą mi to zabronić, palenie to zło powiem to każdemu kto nie miał papierosa w ustach nie rób tego ale to jest tak, że czasem lepiej wybrać mniejsze zło a nie tkwić po uszy w szambie i się uśmiechać.


Myślę, że chodzi Ci o to, że jeśli czujesz się wystarczająco źle ze sobą, itd, to ostatnią rzeczą jaką powinno się zrobić, to dorzucanie do pieca w postaci walki z nałogiem.
Wiem, jaką rolę pełnią papierosy w szpitalu, kiedy nie ma co robić i człowiek snuje się z kąta w kąt. Wtedy papierosy są substytutem życia towarzyskiego, namiastką jakiegoś kontaktu z innymi, bo zawsze ktoś przyjdzie do palarni, powie kilka słów, poprosi o zapałki, itd.
Palacze to trochę jak jedna wielka rodzina - jeśli ktoś prosi o ogień lub papierosa, to często łapie się od razu lepszy kontakt z tym człowiekiem
Z drugiej strony, nie ma się co nad sobą rozczulać. Palenie jest silnym nałogiem, myślę, że tak samo silnie uzależniającym, jak alkohol, czy dragi, tyle tylko, że mniej degraduje psychikę (do czasu). Co za różnica, czy będę drażliwa i nerwowa przez ten okres przejściowy, gdy rzucam palenia, czy też będę to czuć za każdym razem, gdy skończy mi się paczka fajek, będzie środek nocy, a dookoła będzie pustkowie nikotynowe?
I tak będę doświadczać tych samych stanów i tak, z tą jedną różnicą, że rzucając palenie przeżyję je za jednym zamachem i potem będę mieć spokój, a w przypadku sytuacji jak wyżej opisane, będę się stresować za każdym razem, gdy zabraknie mi fajek.
Palenie trochę faktycznie pomaga, rozluźnia, itd, ale wtedy gdy masz kasę i fajki pod ręką. A jeśli ich zabraknie? To co - wieczny stres, czy wystarczy fajek do rana, itd?
Każdy nałóg ogranicza życie - widać to wyraźnie po palaczach, którzy robią zapasy fajek, albo potrafią w środku nocy lecieć na dworzec, czy stację benzynową. Masakra



Bardo - Thu Oct 15, 2009 1:10 pm
Chciałbym kiedyś rzucić, bo już ładnych parę lat palenia się uzbierało... Ale może jeszcze nie teraz
E-papierosy są też o tyle dobre, że można stopniowo zmniejszać zawartość nikotyny we wkładach. Na ostatni etap są wkłady beznikotynowe. Czyli są też dobrym sposobem na rzucenie, jeśli ktoś tego chce.



dan - Thu Oct 15, 2009 1:27 pm
Myślę, że takie odstawianie jest nieefektywne.
W ogóle im boleśniej się przejdzie przez moment odstawienia tym większe są szanse na to, że do nałogu już nie powróci taki delikwent.
Lepiej odstawić od razu.

Co do e-papierosa. Sam się noszę z zamiarem kupna tego wynalazku. Czekam jeszcze na obiektywne badania co do szkodliwości innych substancji zawartych w e-petku i ich reakcji np. z materiałem, z którego jest wykonany. A te inne substancje, to np. glikol propylenowy, gliceryna, czasem dodatki smakowe. Wszystko to, jak oznajmia Wikipedia , jest podgrzewane do temperatury 150-180 stopni Celsjusza.



moi - Thu Oct 15, 2009 6:46 pm

Wszystko to, jak oznajmia Wikipedia

Wikipedia zmienia się ostatnio zbyt często w darmowy portal reklamowy



dan - Thu Oct 15, 2009 7:18 pm

Wszystko to, jak oznajmia Wikipedia

Wikipedia zmienia się ostatnio zbyt często w darmowy portal reklamowy



moi - Thu Oct 15, 2009 7:27 pm

Wszystko to, jak oznajmia Wikipedia

Wikipedia zmienia się ostatnio zbyt często w darmowy portal reklamowy



Bardo - Fri Oct 16, 2009 6:13 pm
Wikipedia wzięła się od jakiegoś czasu za mocniejszą moderację i weryfikację, więc powinno być coraz lepiej z wiarygodnością. Poza tym w dobrych artykułach zawsze są podawane źródła informacji. Bez nich nie warto ufać treści.

Dan, w wielu krajach o dość rygorystycznym prawie e-papieros nie jest zakazany, więc sądzę, że jakieś badania miały miejsce.
Jeśli chodzi o długotrwałe efekty używania to i tak nie da się tego teraz ocenić.



Bardo - Mon Nov 02, 2009 6:31 pm
Po poczytaniu nieco na ten temat dokonałem zakupu i od 6 dni jestem szczęśliwym posiadaczem e-papierosa
Bardzo łatwo udało mi się przestawić i zrezygnować ze zwykłych. Samopoczucie po odstawieniu kopciuchów super, łatwiej się oddycha, powoli wyostrza się węch, pojawia się większy apetyt. Na razie prawie same pozytywy.



dan - Wed Nov 04, 2009 10:30 pm
Bardo, napisz proszę coś więcej o swoim e-papierosie. Czy robiłeś jakiś rekonesans przed zakupem, oraz ile on kosztował?
Właśnie skłaniamy się z dziewczyną ku decyzji o przejściu na to cudo.
Tyle, że to jeszcze jest mało rozpowszechniony gadżet i trudno o jakieś rzetelne porównanie co do jakości różnych marek i modeli. A w cenach są naprawdę spore rozbieżności.
Jako, że jest to rzecz elektroniczna, która ma posłużyć przez długi czas, to zależy mi na tym aby był solidnie wykonany i bateria zbyt szybko nie padała.

Pozdrawiam



Bardo - Thu Nov 05, 2009 5:05 pm
Mniej więcej rozeznałem się w sytuacji cenowej i firm. Jest parę for w internecie na ten temat. Mimo, że to młoda sprawa, są już firmy, które mają uznanie i wiele filii w różnych miastach.
Wybrałem model Mild Pocket. Za samego papierosa z 3 miesięczną gwarancją dałem 130 zł, zakupiłem też od razu płyny do uzupełniania. W planach jest dokupienie dodatkowej, mocniejszej baterii i zapasowego atomizera.
Papierosy firmy Mild podobno wytrzymują dosyć długo w porównaniu do innych marek. Wydzielają mniej pary niż inne, ale dla mnie to zaleta. Poza tym za pomocą pewnych sztuczek można je lekko stuningować
Nie opłaca się kupować na allegro, bo to w większości produkty kiepskiej jakości. Najlepiej wyszukać dystrybutora jakiejś znanej marki w swoim mieście, a jeśli nie ma zamówić przez internet.
Te bardziej znane to Mild, Colinss, Joye.